poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Bladoróżowa zupa rybna



Ugotowałam intensywny wywar z całej włoszczyzny, jednej bulwy kopru włoskiego i kilku płocich tuszek. Odcedziłam. Doprawiłam sosem sojowym (staram się nie używać soli), sporą dawką mielonego imbiru i tandoori masala, dodałam sok z jednej pomarańczy. Włożyłam kilka kawałków filetu z dorsza i garść liści szpinaku, na króciutko, tyle tylko, żeby ryba się "ścięła", a szpinak nie stracił intensywnego koloru. C'est tout.

3 komentarze:

  1. Wygląda bardzo aptyecznie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat sam kolor zupy rybnej zależy od wielu czynników i moim zdaniem najważniejsza jest ryba której użyjemy. Ja jestem wielką zwolenniczką ryby z https://mowisalmon.pl/produkty/ i zazwyczaj kupuję niezawodnego i pysznego łososia.

    OdpowiedzUsuń